Najważniejsze dla IOD
Elektroniczny system kancelaryjny to system zarządzania dokumentacją jak każdy inny: jeżeli każdy użytkownik widzi wszystko, co przez niego przechodzi, konfiguracja jest już niezgodna z prawem. Dokumenty dotyczące stosunku pracy wymagają odrębnych, zastrzeżonych procedur. Kara jest niska, zasada nie.
Co się wydarzyło
Postępowanie rozpoczęło się z dwóch stron, które się spotkały: ze zgłoszenia naruszenia dokonanego przez sam podmiot oraz ze skargi osoby, której dane dotyczą. Postępowanie wykazało, że elektroniczny system kancelaryjny Miasta Metropolitalnego Sassari był skonfigurowany w taki sposób, że dokumenty zawierające dane osobowe były dostępne dla osób, które ze względu na zajmowane stanowisko i wykonywane zadania nie były upoważnione do ich przetwarzania.
Nie było włamania z zewnątrz ani ataku. Była konfiguracja: system pokazywał nieupoważnionym pracownikom dokumenty, które powinien był zastrzec. To najczęstsza kategoria naruszeń w sektorze publicznym i zarazem najrzadziej opisywana, ponieważ nie ma w niej nic spektakularnego.
Naruszone zasady
Organ stwierdził naruszenie zasad integralności i poufności, rozliczalności oraz ochrony danych w fazie projektowania i domyślnie. Ta ostatnia jest sednem sprawy: prywatność domyślnie oznacza, że początkowa konfiguracja systemu ma być najbardziej restrykcyjna, a nie najwygodniejsza. System, który startuje z pełną widocznością i jest ograniczany dopiero na wniosek, stanowi dokładne przeciwieństwo tej zasady.
Powołując się na własne wcześniejsze decyzje, organ przypomniał, że także przy przetwarzaniu prowadzonym za pomocą systemów zarządzania dokumentacją konieczne jest wdrożenie środków technicznych i organizacyjnych zapewniających selektywny dostęp do dokumentacji zgromadzonej w systemie, tak aby nieupoważniony personel nie mógł się z nią zapoznawać.
Najważniejszy fragment: dokumenty dotyczące pracowników
Organ formułuje to wprost: rejestrowanie dokumentów zawierających dane osobowe pracowników i dotyczących konkretnego stosunku pracy wymaga zastosowania procedur zróżnicowanych i zastrzeżonych. Ogólne uprawnienie do folderu nie wystarcza: te dokumenty potrzebują odrębnej ścieżki. To właśnie ten element nie istnieje w większości podmiotów publicznych i firm.
Dlaczego kara jest mimo wszystko niska i dlaczego nie jest to dobra wiadomość
Ustalając karę na 12 tys. euro, organ wziął pod uwagę między innymi trzy okoliczności: że od 2007 r. przekazuje pracodawcom publicznym i prywatnym wskazówki dotyczące prawidłowego przetwarzania danych w stosunku pracy; że naruszenie objęło wszystkie dane osobowe przechodzące przez system kancelaryjny; oraz że przetwarzanie dotyczyło także materiałów wrażliwych, istotnych dla celów dyscyplinarnych.
Warto odczytać je dosłownie: to okoliczności obciążające, nie łagodzące. Kara pozostaje umiarkowana z powodów związanych z charakterem podmiotu, ale stojące za nią rozumowanie jest surowe, a w sektorze prywatnym przy tym samym stanie faktycznym wynik finansowy byłby inny. Odwołanie do 2007 r. to elegancki sposób powiedzenia, że w tej materii nie zostały już żadne usprawiedliwienia interpretacyjne.
Sprawdzenie na pół godziny
1) Poproś klienta o zalogowanie się do systemu kancelaryjnego na profilu o najniższych uprawnieniach i zobacz, co widać: to najszybszy i najbardziej wymowny test. 2) Sprawdź, czy istnieje odrębna ścieżka dla dokumentów dotyczących stosunku pracy, zwłaszcza dyscyplinarnych i zdrowotnych. 3) Sprawdź, czy profile uprawnień zostały zweryfikowane po ostatniej reorganizacji: prawie zawsze ludzie zmieniają stanowiska, a uprawnienia zostają. 4) Sprawdź, czy rejestr czynności przetwarzania obejmuje zarządzanie dokumentacją jako odrębną czynność, z odbiorcami i środkami: jeżeli go nie ma, tej konfiguracji nikt nigdy nie ocenił.
Wnioski dla zewnętrznego IOD
To kara, której zapobiegłaby godzina pracy i lista profili. Zdarza się mimo to dlatego, że nikt nie traktuje jej jako sprawy ochrony danych: system kancelaryjny uchodzi za temat sekretariatu, uprawnienia za temat informatyczny, a IOD pytany jest o klauzule informacyjne. Sposobem na przechwycenie tego ryzyka jest wpisanie przeglądu profili dostępu do systemów dokumentacyjnych do okresowych kontroli u klienta, z własnym terminem, tak jak rejestru czynności. To dokładnie ten rodzaj kontroli, który umyka, gdy terminy żyją w głowie konsultanta zamiast w kalendarzu.
Źródło urzędowe:Włoski organ ochrony danych osobowych - Newsletter nr 550 z 29 lipca 2026 r.; decyzja z 11 czerwca 2026 r. [doc-web 10266034]Szukasz narzędzia do codziennej pracy inspektora ochrony danych?
DPO Workspace został zbudowany przez certyfikowanego IOD. 30 dni bezpłatnie.
Zacznij bezpłatnie