W skrócie
Włoski organ nałożył 2 miliony euro kary na Lusha Systems Inc., amerykańską spółkę prowadzącą platformę wzbogacania kontaktów: stanowisko, adresy e-mail, numery telefonów. Decyzja pochodzi z 14 lipca 2026 r. i została ogłoszona 27 lipca.
Skąd pochodziły dane
Spółka zbierała informacje z wielu źródeł: scrapingu z serwisów społecznościowych i zakupu od innych brokerów danych. Następnie udostępniała je klientom platformy do celów handlowych lub antyfraudowych. Wśród dostępnych informacji znajdowały się dane wysokich funkcjonariuszy instytucji, urzędników administracji publicznej, funkcjonariuszy służb i sędziów.
To właśnie odróżnia tę decyzję od typowych spraw marketingowych: żadna z tych osób nigdy nie miała relacji ze spółką i żadna nie wiedziała, że figuruje w katalogu na sprzedaż.
Co zarzucił organ
- Naruszenie zasad zgodności z prawem, rzetelności i przejrzystości
- Naruszenie zasady minimalizacji danych
- Informacja ani jasna, ani łatwo dostępna dla osób, których dane dotyczą
- Brak odpowiedniej podstawy prawnej: prawnie uzasadniony interes nie został uznany za właściwą podstawę tego przetwarzania
Odrzucenie prawnie uzasadnionego interesu to część wykraczająca poza tę sprawę. Handel danymi opiera się na niej od lat: zbieram publicznie dostępne dane zawodowe, wzbogacam je, odsprzedaję i uznaję swój interes handlowy za przeważający. Organ mówi, że to wyważenie nie broni się, gdy osoba nie ma żadnej relacji z administratorem, nie może rozsądnie spodziewać się przetwarzania i nie otrzymuje zrozumiałej informacji.
Spółka jest amerykańska, i co z tego?
Lusha nie ma jednostki we Włoszech i to jej nie ochroniło. Decyzja jest przykładem eksterytorialnego zasięgu rozporządzenia: gdy przetwarzanie dotyczy osób przebywających w Unii i wiąże się z oferowaniem usług lub monitorowaniem ich zachowania, przepisy stosuje się niezależnie od siedziby administratora.
Poza karą organ zakazał spółce przetwarzania danych osób przebywających we Włoszech i nakazał usunięcie danych zebranych bezprawnie.
Pytanie do klientów kupujących bazy
Jeśli klient korzysta z platformy wzbogacania kontaktów dla działu sprzedaży — a robi to bardzo wielu — ta decyzja dotyczy go bezpośrednio. Nie jako ukaranego, lecz jako administratora, który pozyskał dane ze źródła bezprawnego: w postępowaniu odpowiada nadawca wiadomości, nie sprzedawca bazy. Jedno pytanie: skąd pochodzą te kontakty i czy platforma potrafi to wykazać dla każdego z osobna?
Co zmienia się w praktyce
- Oświadczenie umowne, że „dane zbierane są zgodnie z RODO”, nie jest dowodem, tylko obietnicą
- Obowiązek poinformowania osoby w ciągu miesiąca, gdy dane nie pochodzą od niej, spoczywa na tym, kto ich używa
- Jeśli dostawcę obejmie zakaz przetwarzania, dane już pobrane nie stają się legalne dlatego, że pobrano je wcześniej
- Dla każdej używanej platformy warto sprawdzić, czy zapadły wobec niej decyzje organów europejskich: są jawne
Rynek zawodowych danych kontaktowych wyrósł w szarej strefie między „danymi publicznymi” a „danymi swobodnie używalnymi”, a to nie to samo. Ta decyzja należy do najjaśniejszych w stwierdzeniu, że publicznie dostępne nie znaczy dostępne do odsprzedaży.
Źródło urzędowe:Garante privacy - Il Garante privacy sanziona Lusha per 2 milioni di euro. Monitorati e in vendita i dati di un elevato numero di persone (comunicato 27 luglio 2026)Szukasz narzędzia do codziennej pracy inspektora ochrony danych?
DPO Workspace został zbudowany przez certyfikowanego IOD. 30 dni bezpłatnie.
Zacznij bezpłatnie