TL;DR dla IOD
Gdy administrator znika — upadłość, likwidacja, zakończenie działalności — podmiot przetwarzający, który jako jedyny ma dostęp do danych, nie zostaje zwolniony z obowiązków: staje się administratorem tego przetwarzania. A niezapłacona faktura nie zawiesza prawa dostępu.
Co się wydarzyło
24 marca 2020 r. norweska sieć sklepów ogłasza upadłość. Byli pracownicy występują do syndyka o pokrycie wynagrodzeń za przepracowane dni i potrzebują do tego kart czasu pracy: godzin, zmian, obecności. Dane te znajdują się jednak w systemie zewnętrznego dostawcy, który przetwarzał je w imieniu spółki. Syndyk nie ma dostępu do systemu. 18 czerwca jeden z byłych pracowników składa wniosek o dostęp do własnych danych; łącznie wpływa ich osiemdziesiąt. 23 czerwca dostawca odpowiada na piśmie, że nie ma samodzielnego prawa dysponowania danymi i nie wolno mu udostępniać ich nikomu, „nawet samym osobom, których dane dotyczą".
Przetwarzanie bez administratora nie istnieje
Art. 28 ust. 10 stanowi, że podmiot przetwarzający, który określa cele i sposoby, staje się administratorem tego przetwarzania. Po upadłości dostawca był jedynym podmiotem z dostępem do systemów, decydował, czy i komu udostępnić dane, ustalał okres ich przechowywania i samodzielnie obsługiwał wnioski osób, których dane dotyczą. To decyzje o istotnych sposobach przetwarzania, a te należą do administratora. Rozporządzenie nie zna figury podmiotu przetwarzającego bez administratora: za każde przetwarzanie ktoś musi odpowiadać.
Faktura nie zawiesza praw
Dostawca żądał od syndyka uregulowania swoich roszczeń przed wydaniem kart czasu pracy i deklarował gotowość przekazania „surowych danych" wyłącznie w ramach nowego, odpłatnego zlecenia. Organ rozdzielił obie kwestie: to, czy dostawcy należy się wynagrodzenie, jest sprawą umowną, której RODO nie reguluje, natomiast na wniosek o dostęp trzeba odpowiedzieć w ciągu miesiąca (art. 12 ust. 3) i co do zasady nieodpłatnie (art. 12 ust. 5). Otwarty rachunek wobec upadłego klienta nie jest podstawą prawną odmowy wydania komuś jego własnych danych.
- Co dzieje się z danymi, gdy administrator upada lub przestaje istnieć. Standardowa klauzula „zwrócić lub usunąć po zakończeniu umowy" nie wystarcza, gdy dane są pracownikom potrzebne do dochodzenia roszczeń: trzeba zapisać, kto w międzyczasie odpowiada na wnioski o dostęp.
- Jeśli twój klient sam jest dostawcą, sprawdź, czy potrafi rozpoznać moment, w którym nikt już nie wydaje mu poleceń. Od tej chwili albo ustala następcę — zwykle syndyka — albo przyjmuje, że administratorem jest on sam.
- Żadnego wniosku o dostęp nie wolno uzależniać od zapłaty. Na tym punkcie dostawca przegrał i jest to zarazem najłatwiejszy do zapisania element procedury wewnętrznej.
Szczegół, który umyka
Dostawca usunął sporne dane 14 sierpnia 2020 r., gdy wnioski były jeszcze otwarte. Usunięcie nie naprawia odmowy dostępu: czyni ją trwale niewykonalną. W matrycy okresów przechowywania to dokładnie ten przypadek, w którym automatyczne usuwanie należy wstrzymać, ponieważ toczy się postępowanie.
Kara i dlaczego jest niższa, niż mogła być
Dwieście pięćdziesiąt tysięcy koron norweskich, około dwudziestu pięciu tysięcy euro. W zawiadomieniu z kwietnia 2025 r. organ zapowiadał siedemset pięćdziesiąt tysięcy, po czym obniżył kwotę ze względu na czas trwania postępowania: skarga wpłynęła 30 czerwca 2020 r., a pierwsze wezwanie do wyjaśnień skierowano do spółki 15 października 2024 r. Sprawę prowadzono jako transgraniczną, a wśród organów, których sprawa dotyczyła, znalazły się Szwecja, Dania i Hiszpania.
Źródło urzędowe:Datatilsynet (Norwegia) — vedtak om ileggelse av overtredelsesgebyr, sygn. 20/02911-20, 16 stycznia 2026 r.Szukasz narzędzia do codziennej pracy inspektora ochrony danych?
DPO Workspace został zbudowany przez certyfikowanego IOD. 30 dni bezpłatnie.
Zacznij bezpłatnie